This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Dlaczego rzuciłam pracę w korporacji – i czy żałuję?

rzucilam prace w korporacji

Wiecie, że całkiem niedawno rzuciłam pracę w korporacji , ale nie do końca znacie moje powody, a ponieważ dostałam o to mnóstwo pytań – dziś odpowiem na nie wszystkie hurtowo:) Zacznę od samego początku – opowiadając gdzie pracowałam i czym się zajmowałam, potem wyjaśnię Wam dlaczego właściwie rzuciłam etat oraz jakie są moje plany zawodowe na przyszłość. Wspomnę też o tym co pomogło mi podjąć te ważną decyzję, czy żałuję i skąd czerpię motywację. Zapraszam na najnowszy artykuł, a w razie pytań – piszcie smiało!


Gdzie pracowałam i czym się zajmowałam


Przez ponad 7 lat pracowałam w międzynarodowej agencji reklamowej, zajmując się kluczowym klientem – jedną z największych sieci supermarketów w UK. Jako senior account manager byłam łącznikiem między klientem a działem kreatywnym w agencji (tak najprościej mówiąc :))). Klient był mega wymagający, projekty i budżety którymi operowałam wynosiły kilkaset tysięcy złotych miesięcznie, a co za tym idzie –  stres i odpowiedzialność były ogromne. Ale to była moja praca marzeń! Od zawsze chciałam pracować w branży reklamowej, dlatego zdecydowałam się na studia kierunkowe i wiele różnych kursów, które pomogły mi w dostaniu tej posady. Najpierw produkowałam cotygodniowe gazetki z produktami i reklamy do prasy, potem byłam odpowiedzialna za sesje wizerunkowe i produktowe, a kilka miesięcy przed odejściem pracowałam w dziale digital. Miałam naprawdę spore pole do popisu i rozwoju w wielu działach agencji, mnóstwo dodatkowych szkoleń, zgrany zespół, super asystentkę, a po powrocie z obydwu urlopów macierzyńskich – firma naprawdę poszła mi na rękę jeśli chodzi o godziny pracy.


Dlaczego rzuciłam pracę w korporacji


Czytając powyższy akapit wiele z Was się pewnie zastanawia – skoro ta praca była taka super, to dlaczego zrezygnowałaś z etatu? Już Wam wszystko opowiadam. Jak to w życiu bywa – moja praca posiadała również kilka aspektów, które zaczęły mi przeszkadzać i bardzo doskwierać. Kiedyś nadgodziny i zostawanie w agencji do 20-stej za bardzo mi nie przeszkadzały, wręcz czułam wielką satysfakcję dając z siebie 200% i wkładając w projekty więcej, niż było ode mnie wymagane. Godzinne dojazdy samochodzem w jedną (!!!) stronę również nie były za bardzo odczuwalne, a te 10 godzin w samochodzie tygodniowo jakieś takie niezauważalne. Nie przeszkadzał mi również fakt, że to ‚klient ma zawsze rację’ i nawet jeśli jej nie ma, to i tak musimy zrobić co do nas należy:) Wszystko zmieniło się kiedy urodziłam drugą córeczkę i zweryfikowałam moje życiowe priorytety! Na pewno ważny był również fakt, że spędziłam sporo lat w tej samej firmie, teraz myślę sobie również, że trochę dopadło mnie wypalenie zawodowe. W międzyczasie pojawił się również blog, którego prowadzenie sprawiało mi co raz to więcej frajdy i satysfakcji, a myśl, że moja internetowa działalność mogłaby stać się pełnoetatową pracą co raz częściej pojawiała się w mojej głowie…


Rzucam etat – czego obawiałam się najbardziej


Oczywiście tarapatów finansowych:))) Kolejną wielką wątpliwością było moje mylne przekonanie, że cała moja dotychczasowa praca i zebrane doświadczenie zawodowe pójdą na marne. Teraz brzmi to trochę irracjonalnie, ale wtedy naprawdę mnie to męczyło. Dołowałam siebie samą, że przecież tyle lat ciężko pracowałam na obecną ‚pozycję’ w firmie, a teraz chcę to rzucić w cholerę. Potem jednak dostałam olśnienia i dojrzałam do tego, że przecież nic straconego! Nadal będę pracować w tej samej branży, tylko na trochę innych zasadach! Zasadach lepszych dla mnie i dla mojej rodziny, bardziej pasujących do moich obecnych priorytetów życiowych.

rzucilam etat w korporacji


Rzucam etat – co mi pomogło w podjęciu tej ważne i ostatecznej decyzji


Tak jak wspominałam, myśl o rzuceniu etatu kiełkowała w mojej głowie przez kilka miesięcy przed podjęciem ostatecznej decyzji. Nie wyglądało to tak, że pewnego ranka obudziłam się, stwierdziłam, że rzucam pracę i za chwilę zaniosłam memu pracodawcy wymówienie. Kilka lat temu, kiedy byłam piękna i młoda – zanim urodziłam dziewczynki i kupiliśmy dom z niemałym kredytem w pakiecie, pewnie nie zastanawiałabym się ani minuty. Jednak pewne sprawy zobowiązują i sprawiają, że takie wybory są o wiele bardziej ryzykowne, a co za tym idzie – również trudniejsze. Przez długi czas rozważałam wszystkie za i przeciw oraz analizowałam dostępne opcje (wtedy brałam pod uwagę po prostu zmianę agencji, ale czułam, że to nie będzie dobra decyzja). Któregoś dnia natrafiłam na pewne  wideo na YouTube – było to wystąpienie pana Jacka Walkiewicza, na konferencji TEDx, pod tytułem „Pełna moc mozliwości’. Słuchając jej miałam łzy w oczach i gęsią skórkę na całym ciele. Potem obejrzałam kilka innych filmów z panem Jackiem i wiedziałam na sto procent, że muszę coś zmienić i jak najszybciej podjąć decyzję. Teraz zadanie dla Was – wejdźcie na YT i odnajdźcie te filmy:)


Własny biznes – jak się motywować


Często ludzie myślą, że posiadanie własnego biznesu to highlife, same plusy i spanie do 10-tej rano, co oczywiście nie ma nic wspólnego z prawdą:) Długie godziny pracy, mnóstwo rozpraszaczy (jeśli pracuje się z domu), trudność w postawieniu granicy między czasem wolnym a pracą no i nieposiadanie szefa, a co za tym idzie – częsty problem z motywacją do pracy:)

Kilka razy zapytano mnie KTO jest dla mnie największą motywacją… Najpierw podawałam różne nazwiska z branży reklamowej, ale potem doszłam do bardzo ważnego wniosku! Okazało się, że największą motywacją jestem JA SAMA! Serio. Kiedy myślałam nad zmianą pracy dopadły mnie wątpliwości typu ‚a może sobie nie poradzę w nowym miejscu?’ i wtedy spojrzałam na swoje CV… przypomniałam sobie ile pracy kosztowały mnie studia i te wszystkie kursy, zobaczyłam ‚czarno na białym’ jak duże jest moje doświadczenie zawodowe i wszystkie wątpliwości odeszły w zapomnienie:) I tak jest w każdej dziedzinie życia – nie tylko w tej zawodowej. Ogromnie Wam to polecam! To nie jest jakieś tam przechwalanie się, tylko docenianie samej siebie i kibicowanie sobie!

Dodatkowym świetnym motywatorem mogą być książki z tematyki rozwoju osobistego i motywacji. Kiedy Wydawnictwo ZNAK poprosiło mnie o zrecenzowanie najnowszych książek Malcolma Gladwella, byłam przeszczęśliwa! Słyszałam o tym autorze już wcześniej, a tematyka od zawsze była mi bardzo bliska. Gladwell jest autorem aż pięciu bestsellerów z listy „New York Timesa”, które rozeszły się jak świeże bułeczki, na całym świecie. Znalazł się on na liście Thinkers50 – najważniejszych myślicieli zajmujących się tematyką zarządzania. Mówią o nim, że jest tropicielem prawd o świecie i społeczeństwie, które odkrywa pośród zaskakujących danych. Poza Schematem , Błysk! oraz Punkt przełomy, bo to o tych książkach właśnie mowa, to błyskotliwe i porywające pozycje, które odsłaniają ukryte mechanizmy funkcjonowania nas samych i otaczającego nas świata.

Poza schematem to przełomowa książka o tym, co jest niezbędne, aby odnieść prawdziwy sukces. Autor twierdzi, że talent to niestety za mało! Gladwell bierze pod lupę ludzi sukcesu, analizuje ich historie i szuka odpowiedzi na pytanie czym Ci ludzie różnią się od innych. Dlaczego The Beatles są najsłynniejszym zespołem w dziejach, a Bill Gates stał się multimilionerem? Aby poznać ich sekret, autor przygląda się ich pochodzeniu, rodzinom, kulturze, dzieciństwu i młodości.

Błysk! Potęga przeczucia to światowy bestseller, który pokazuje potęgę przeczuć i naszych nieświadomych reakcji oraz uczy, jak możemy ją wykorzystać, zarówno w życiu osobistym, jak i w biznesie. Malcolm Gladwell pokazuje, że nasze wybory i decyzje podejmujemy błyskawicznie i bardzo instynktownie, a żeby poznać motywy naszych decyzji, musimy zrozumieć jak działa ten mechanizm błyskawicznego osądu.

Punkt przełomowy. O małych przyczynach wielkich zmian to kolejny klasyk tego autora, w którym tłumaczy nam jak rodzą się trendy w dzisiejszym świecie. To książka, która zmieniła sposób myślenia wielu osób – w temacie sprzedawania produktów oraz wyznaczania nowych idei.

Wszystkie te książki Gladwella są bardzo ciekawe ponieważ opisują przypadki różnych ludzi, więc nie jest to tylko ‚pusta teoria’ , ale założenia potwierdzone konkretnymi przypadkami. Dzięki temu czyta się je naprawdę przyjemnie i z dużym zaciekawieniem. Za każdym razm kiedy dopada mnie spadek formy, małe lenistwo lub brak motywacji – sięgam po jedną z tych pozycji i zaczynam analizowanie swoich zachowań. Dodaje mi to mnóstwo energii do działania!

rzucilam prace w korporacji

rzucilam prace w korporacji

rzucilam prace w korporacji

rzucilam prace w korporacji

rzucilam prace w korporacji

rzucilam etat w korporacji

Też zastanawiacie się nad odejściem z pracy i założeniem własnego biznesu? Chcecie wiedzieć czy ja żałuję mojej decyzji? Absolutnie nie! Mogłabym teraz zawadiacko powiedzieć, że ‚jedyne czego żałuję to fakt, że odeszłam tak późno’, ale wcale tak nie jest! Uważam, że taka decyzja wymaga sporo przemyśleń i ułożenia sobie wszystkiego po kolei w głowie. Jakie są moje plany zawodowe? Przede wszystkim blog, ale powoli zabieram się też za reaktywację mojego kanału na You Tubie, dodatkowo od czasu do czasu robię małe zlecenia marketingowe. Uwielbiam swoją obecną pracę, nie zamieniłabym jej na nic innego, a co najważniejsze – wiem, że dzięki doświadczeniu zdobytemu w korporacji znalazłam się tu gdzie teraz jestem, więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!:)

Moje rady dla osób, które myślą o porzuceniu pracy na etacie? Proszę bardzo: dokładnie przemyśl swoją decyzję, miej plan B, nie pal za sobą mostów, nie oglądaj się na innych tylko działaj! Nie bój się, że to co do tej pory osiągnęłaś pójdzie w zapomnienie – dotychczasowe wykształcenie i doświadczenie zawodowe możesz z powodzeniem wykorzystać nawet w zupełnie innej branży niż do tej pory. Powodzenia, trzymam kciuki!


Partnerem wpisu jest Wydawnictwo ZNAK.